Strona G��wna
Szukaj:   
abc     o nas     login
Wzmocnij POWER - wyjd¼ na rower

Jeśli podoba Ci się ta strona, zagłosuj na nas.

Wyprawy Rowerowe
z powrotem strona główna do góry

WWR 1'2004 Mazury i Warmia

Tegoroczny WWR odby si w dniach 24-28 lipca 2004 r. cznie pokonalimy dystans 498 km z Suwak do Elblga przemierzajc rowerami najpierw Pojezierze Suwalskie, Krain Tysica Jezior, Warmi oraz Wysoczyzn Elblsk. Skad, pocztkowo kilkuosobowy, z rnych przyczyn ostatecznie zmniejszy si do dwch sztuk.

Trasa:
24.07.2004 r. (60 km)
Suwaki - rezerwat cmentarzysko Jawingw - (zielony szlak) Prudziszki - Jeleniewo - Gulbieniszki - punkt widokowy Cisowa Gra - Udziejek - (zielony, niebieski szlak) Wodziki - (niebieski szlak) Bachanowo - (niebieski szlak wzdu jeziora Hacza) opuchowo - Dzierwany - Kajpedka - Pobdzie
25.07.2004 r. (107 km)
Pobdzie - (czerwony szlak) Staczyki - Dubeninki - Pluszkiejmy - Godap - Komidry - Juchnajcie - Rogale - Banie Mazurskie - Budry - Wgorzewo - Ogonki - Harsz
26.07.2004 r. (83 km)
Harsz - Sztynort - Kamionek Wlk. - Mamerki - (wzdu Kanau Mazurskiego) Leniewo - Srokowo - Barciany - Winda - Ktrzyn - Pieckowo - wita Lipka
27.07.2004 r. (118 km)
wita Lipka - Reszel - Korsze - Stoczno - Lwowiec - Spopol - Langanki - Szczurkowo - Bezledy - Piasek - Growo Iawieckie - Jeziorko
28.07.2004 r. (130 km)
Jeziorko - Pluty - Pienino - Maciejewo - Braniewo - (prawym brzegiem rzeki Paski) Nowa Paska - (lewym brzegiem rzeki Paski) Uowo - Braniewo - Frombork - Pogrodzie - Tolkmicko - Kadyny - Suchacz - Elblg

panoramka

Pojechali:
  • Dorota Kore
  • Piotr Zabudowski [Zabe]

Zwiedzilimy/zobaczylimy:
  • Suwalski Park Krajobrazowy
  • Wiadukty w Staczykach
  • Paac Lehndorffw w Sztynorcie
  • Schrony dowdztwa wojsk ldowych III Rzeszy w Mamerkach
  • luza w Leniewie Grnym (Kana Mazurski)
  • Zamek w Ktrzynie
  • Sanktuarium Maryjne w witej Lipce
  • Zamek w Reszlu
  • Bociani wie Szczurkowo
  • Wzgrze Katedralne we Fromborku

Pierwsza mia niespodzianka tej podry czekaa na nas ju na dworcu Warszawa Wschodnia. Kiedy nadjecha pocig do Suwak, okazao si, e pierwszy wagon jest wagonem... przystosowanym do przewoenia rowerw (w rozkadzie jazdy oczywicie fakt ten nie mia adnego odzwierciedlenia). Wagon podzielony by na dwie czci, w pierwszej umieszczono haki do zawieszenia rowerw, druga, z lotniczymi siedzeniami, przeznaczona bya dla rowerzystw. cznie naliczylimy w wagonie okoo 30 rowerw. W ten sposb ju na wstpie podry przenielimy si tak jakby w inny wiat - bo taki wagon w wydaniu PKP wydawa si nie do pomylenia i przez cay czas jazdy czulimy si, jakbymy w jaki sposb przenieli si za zachodni granic.

Zwiedzanie Suwalszczyzny zaczlimy od cmentarzyska Jawingw. Po przejechaniu zaledwie kilkunastu metrw zielonym szlakiem oczom naszym ukazaa si dramatyczna scena: na rodku drogi lea czowiek z zakrwawion twarz, zapltany w rower. Wok niego uwijay si dwie kobiety, prbujc wyplta go z roweru. Zaoferowalimy swoj pomoc, Zabe wygrzeba apteczk z dna (oczywicie drugiej) sakwy. Wypadek musia si wydarzy kilka sekund przed naszym przyjazdem a wszystkiemu winien by kopny piach i brak umiejtnoci. Pocztkowo oszoomiony, poszkodowany stopniowo dochodzi do siebie. Widzc, e sytuacja zostaa opanowana, odjechalimy, zaleciwszy ogldziny gowy w pogotowiu i - na przyszo - jazd w kasku.

Cmentarzysko Jawingw, pooone okoo 5 km od Suwak, stanowi grup kurhanw otoczonych kamieniami. Kamienie znajduj si rwnie w wewntrznej czci najwikszego kurhanu. Po obejrzeniu rezerwatu udalimy si w dalsz drog zielonym szlakiem, ktrym dojechalimy do punktu widokowego na grze Cisowa. Wspomniawszy Pi, ktry na pewno byby zachwycony kawakiem ekstremy w postaci wjazdu na wierzchoek, rozpoczlimy podjazd. Niestety, po kilkudziesiciu metrach cieka zmienia si w schody. Bylimy wic zmuszeni porzuci rowery i kontynuowa "wspinaczk" pieszo. Z punktu widokowego (256,4 m n.p.m.) rozciga si adny widok na okoliczne wzgrza i jeziora Pojezierza Suwalskiego. Zachceni tym widokiem, postanowilimy bliej zapozna si z okolic. Najpierw pojechalimy w kierunku Udziejka. Potem zjechalimy na zielony szlak, ktry jednak wkrtce wyprowadzi nas na manowce i to z bykami! Zabe mia czerwone sakwy, ja koszulk, dlatego te mijalimy je z niejak obaw. Szlak by bardzo le oznaczony i po chwili rozmy si w pobliskim lesie, dlatego powrcilimy do drogi, ktr dojechalimy do niebieskiego szlaku i ten poprowadzi nas w kierunku Bachanowa. Przed Bachanowem skusi nas znak "zapraszamy na zimne mleko i drodwki". Faktycznie, mleko byo przepyszne, prosto od krowy i z lodwki, a drodwki prawdziwe wiejskie, wielkie, piknie wyronite kawaki. A to wszystko za jedne 2 zote!

Warto zauway zmiany, jakie zaszy na Suwalszczynie od czasu naszego ostatniego tam pobytu, ktry mia miejsce na RWM-ie 3. Odnosi si wraenie, e ludzie postanowili "wzi sprawy w swoje rce". Zjawisko to, mimo e czasem na skromn skal, daje nadziej na rozwj tego regionu.

W okolicy Bachanowa chcielimy obejrze gazowiska - skupiska kamieni narzutowych. Jedno nie wydao nam si specjalnie atrakcyjne - pobrzene kamienie byy zagbione w ziemi, w zwizku z czym zrezygnowalimy z dalszego zwiedzania. Drugie gazowisko, jak nas poinformowa miejscowy rolnik, okazao si niedostpne dla turystw. Pooone byo na gruncie prywatnym, a gmina nie zdoaa uzgodni z wacicielem warunkw udostpnienia tego miejsca zwiedzajcym.

Doda musz, e ten pierwszy dzie by dla mnie wyjtkowo trudny, a to z powodu SPD, ktre zaoyam tu przed wyjazdem. "Urozmaicona" droga, przypominaa momentami koryto rzeki, a chwilami przechodzia w piach, powodujc konieczno czstego przystawania, a co za tym idzie, wypinania si z pedaw, do czego nie zdyam jeszcze przywykn. W rezultacie zaliczyam kilka efektownych upadkw, czego rezultatem byy rozbite kolana, zwaszcza lewe, oraz kilka potnych siniakw. Mj brak wprawy odbi si rwnie na tempie naszej jazdy.

W rezultacie dotarlimy bliej, ni pocztkowo zamierzalimy - nad malownicze jezioro Pobdzie. Tu przy drodze znajdowaa si ka, schodzca nad jezioro. Jak poinformowali nas letnicy, teren ten nalea do ich znajomego, ktry mia wkrtce przyjecha. W oczekiwaniu na niego przyrzdzilimy sobie kolacj. Zapowiadany waciciel okaza si wyjtkowo sympatyczn osob i pozwoli nam na rozbicie namiotu. Przy okazji od jednego z owych znajomych dowiedzielimy si, e w jeziorze Pobdzie jako jedynym w Polsce yje unikalna odmiana rakw, osigajca wyjtkowo due rozmiary. Niestety, jej aciska nazwa umkna naszej pamici.

stanczyki

Nazajutrz wyruszylimy nieco zaronitym czerwonym szlakiem w kierunku wiaduktw w Staczykach - znanych nam ju rwnie z RWM-u 3. Wiadukty s najwikszymi obiektami tego typu w Polsce i wznosz si na wysoko 31,5 m nad poziomem rzeki Bdzianki. Na miejscu okazao si jednak, e od tamtego czasu sporo si zmienio - wjazd na wiadukty zosta zagrodzony, a za wjazd pobierano opaty. Jak nas poinformowa "bramkarz", wiadukty zostay sprzedane osobie prywatnej, gminy nie byo bowiem sta na ich renowacj. W zwizku z tym pobierane s opaty za zwiedzanie, przywrcono rwnie moliwo skokw na bungee. Przywitalimy te zmiany z mocno mieszanymi uczuciami. Czy prywatny waciciel bdzie dba o wiadukty, czy tylko cign z nich korzyci?

Ze Staczykw pojechalimy do Godapi. Miasto jako takie nas nie zachwycio, moe z powodu braku zdecydowanego charakteru... Z Godapi wyjechalimy malownicz drog wzdu rzeki Godap. Trasa okazaa si bardzo przyjemna i mao ruchliwa. Przez Kumidry, Juchnajcie i Rogale dojechalimy do Ba Mazurskich, a stamtd - do Wgorzewa - miejsca gdzie zaczyna si eglarski szlak przez Krain Tysica Jezior. Miasteczko okazao si stosunkowo sympatyczn miejscowoci letniskow, cho pocztkowo przeraziy nas dzikie tumy kolonistw. Centrum brakowao troch tego "mazurskiego" charakteru, ktry odnalelimy jednak - na przystani. Cumowao tam bardzo duo jachtw, dla potrzeb eglarzy przygotowano solidn infrastruktur - azienki, umywalnie, nie brakowao rwnie baru.

W wgorzewskiej knajpie spotkalimy rwnie par rowerzystw z Warszawy. Rozmowa z nimi okazaa si bardzo cenna, przejechali ju bowiem cz trasy, jak zamierzalimy pokona. W rezultacie nasze plany ulegy maym modyfikacjom - zdecydowalimy si doda pewne punkty i nieco inaczej poprowadzi dalsz tras.

Z Wgorzewa wyruszylimy na ostatni fragment trasy tego dnia. Po przejechaniu kilkunastu kilometrw zdecydowalimy si na nocleg w miejscowoci Harsz - tym razem na polu namiotowym. Wprawdzie brakowao prysznica (gospodarz wyjani, e skupiaj si na wynajmie pokoi), ale za to byo yczliwie i spokojnie, pikny widok na jezioro i zejcie do wody. Po caodziennym wysiku z rozkosz zanurzylimy si w chodnej wodzie jeziora Harsz, obserwujc soce znikajce za horyzontem.

Rankiem nastpnego dnia wyruszylimy w drog przesmykiem miedzy jeziorami Dargin i Kirsajty. Pierwszym przystankiem na naszej trasie by Sztynort - niewielka, typowo mazurska miejscowo z bogato wyposaon przystani jachtow. Znajduje si tam rwnie nieco zrujnowany paac, nalecy onegdaj do rodziny Lehndorffw - onegdaj najpotniejszego rodu regionu, obecnie uytkowany przez waciciela przystani - Marina Sp. z o.o. Podobno jeszcze kilka lat temu Sztynort by zapad dziur, dopiero niedawno zaczo si w nim co dzia, czego efekty mielimy okazj oglda. Wie niesie, e w planach jest rwnie renowacja paacu.

Z Szynortu pojechalimy dalej w kierunku Mamerek - zespou bunkrw, wedug spotkanych w Wgorzewie rowerzystw bardziej okazaego ni synny Wilczy Szaniec koo Ktrzyna. Rzeczywicie, Mamerki speniy nasze oczekiwania. W czasie II wojny wiatowej stanowiy one siedzib sztabu gwnego wojsk ldowych III Rzeszy. Do dnia dzisiejszego w Mamerkach ocalao 30 bunkrw. Niemcy nie zdyli wysadzi schronw, zostay one opuszczone bez walki przez wojska Wehrmachtu w styczniu 1945. Bunkry stanowi wielkie betonowe bloki posadowione na powierzchni gruntu, z dwoma wejciami i wewntrznym systemem korytarzy i otworw strzelniczych. Na jednym z nich znajduje si nawet wiea widokowa, z ktrej rozciga si widok na najblisz okolic i jezioro Mamry.

Po zwiedzeniu bunkrw postanowilimy odnale poniemieck luz, znajdujc si na zakoczeniu Kanau Mazurskiego. Kana Mazurski nigdy nie zosta ukoczony, mia poczy Jeziora Mazurskie z rzek Prego w celu uzyskania drogi wodnej do Batyku. luza zbudowana w czasie wojny, nigdy nie zostaa poczona z Kanaem. Do luzy dojechalimy wsk ciek wzdu Kanau Mazurskiego. Trasa okazaa si stosunkowo trudna - zwalone drzewa, konieczno sprowadzania rowerw z nasypw i wprowadzania ich na wzniesienia, wreszcie boto... Dlatego przebycie tych kilku kilometrw zajo nam ponad 2 godziny. luza rzeczywicie okazaa si imponujca - wysoka na kilkanacie metrw betonowa konstrukcja z odcinit w betonie hitlerowsk "wron". Po krtkiej sesji fotograficznej wygodn drog powrcilimy na gwny szlak.

Nieco schetani walk z dzik przyrod, wyruszylimy w dalsz drog - do Barcian. Kiedy miasto, obecnie wie, Barciany wyrniaj si gwnie pokrzyackim zamkiem, ktry jednak sprawia do przygnbiajce wraenie - jest mocno zaniedbany, czciowo zrujnowany. Ta sytuacja moe jednak ulec zmianie w przyszoci - w zamku trwa remont, aczkolwiek z tego, co zauwaylimy, toczy si do niemrawo.

Z Barcian udalimy si do Ktrzyna, ktry z kolei zaskoczy nas pozytywnie - okaza si bardzo adnym miastem, z zamkiem i ciekaw bazylik - podobno znajduje si tam unikalne krysztaowe sklepienie. Niestety, w czasie naszej wizyty bazylika bya zamknita.

Obecnie istniejcy zamek ktrzyski stanowi rekonstrukcj oryginau - zamek uleg zniszczeniu podczas wojny, a nastpnie zosta odbudowany. Zmczeni zwiedzaniem i przebyt drog postanowilimy posili si w przyzamkowej knajpie. Odpoczywajc, udzielilimy nawet krtkiego wywiadu dziennikarzowi lokalnej gazety (!). Niestety, rezultatw nie byo nam dane obejrze...

Nastpnie wyruszylimy w drog do witej Lipki, gdzie zwiedzilimy synne sanktuarium maryjne, uwaane za "per" baroku pnocnej Polski. Mimo wszystko wywaro ono na nas troszk odpustowe wraenie. Bardziej podobao nam si sanktuarium w Kronie koo Ornety - cho podobno wzorowane na witej Lipce, byo skromniejsze, bardziej proste i bezpretensjonalne. Nocleg tego dnia znalelimy nad pobliskim jeziorem Dejnowa, w ktrym odbya si oczywicie wieczorna kpiel. Jego rozcignity brzeg skutecznie nas zasoni, pozwalajc nawet na rozpalenie maego ogniska i upieczenie kiebasek, co sprawio nam ogromn rado bo wanie skoczy si gaz do kuchenki.

Wczesnym rankiem wyruszylimy do Reszla, ogldajc po drodze zabytkowe kapliczki drogi racowej z 1734 r. W Reszlu zwiedzilimy bardzo adny gotycki zamek wybudowany przez biskupw warmiskich w latach 1350-1401. Pokrcilimy si troch po miasteczku, ktre wydao nam si sympatyczne i nastpnie wyruszylimy w kierunku Spopola. Po drodze w miejscowoci Stoczno udao nam si obejrze bardzo adny pokrzyacki koci. Ksidz proboszcz by na tyle sympatyczny, e nawet pozwoli nam nawet wej na wie i rozejrze si po okolicy. Sylwetka kocioa w Stocznie okazaa si charakterystyczna dla okolicy - w kilku kolejnych miejscowociach znajdoway si podobne gotyckie kocioy warowne.

Nastpn miejscowoci z gotyckim kocikiem na naszej trasie by Lwowiec. Koci w Lwowcu jest jedyny w swoim rodzaju - surowa krzyacka sylwetka zostaa cakowicie obaskawiona przez... bociany. Na kadym ze zwiecze kocioa znajduje si gniazdo - jest ich ogem okoo dziesiciu. Z tego wzgldu Lwowiec przyciga turystw, mimo e sprawia wraenie, jakby znajdowa si na kocu wiata.

Z Lwowca przez pola pojechalimy do Spopola, ktry okaza si miasteczkiem zapuszczonym i zupenie bez wyrazu. Mieszkacy rwnie do ponurzy i mao yczliwi. Jaka dziewczynka na nasze pytanie o cukierni odpowiedziaa, e wie, ale jej si nie chce odpowiada i mamy zapyta gdzie dalej. Miejscowo ta uczynia na nas wyjtkowo przygnbiajce wraenie, wic jak najszybciej dalimy z niej drapaka w kierunku granicy, a dokadniej do Szczurkowa - "bocianiej" wsi, mniej znanej ni rozreklamowane ywkowo, ale podobno szczyccej si jeszcze wiksz liczb gniazd bocianich.

klucz braniewo

Co ciekawe, do przygranicznych miejscowoci prowadz stosunkowo porzdne, asfaltowe drogi poprowadzone midzy polami. Taka droga dochodzi nawet do Szczurkowa, pooonego na samej granicy polsko-rosyjskiej (wie koczy si szlabanem). W Szczurkowie miejscowe dzieci powitay nas sowem "hello" (widocznie wygldalimy zagranicznie). Potem koniecznie chciay si dowiedzie, dlaczego jestemy tylko we dwjk i gdzie si podziaa reszta wycieczki. Wie nie zawioda naszych oczekiwa. Faktycznie, na wikszoci zabudowa znajdoway si gniazda bocianie, na niektrych nawet po dwa albo trzy. Bociany zaoyy rwnie gniazda na okolicznych drzewach, gdzie mieszkacy zbudowali im specjalne podstawy - podprki.

W drodze ze Szczurkowa nasz uwag przycigny rosnce w polu potne kilkusetletnie dby. Po bliszym przyjrzeniu si stwierdzilimy, e na wszystkich widniay tabliczki oznaczajce pomnik przyrody. Doszlimy do wniosku, e pole to musiao by czci jakiego majtku, za dby stanowi pozostao istniejcej wczeniej alei.

Dalsza nasza trasa wioda przez Bezledy, kolejnej przygranicznej miejscowoci, tym razem z przejciem granicznym. W miejscowym barze, razem z kierowcami TIR-w zjedlimy co w rodzaju obiadu, by nastpnie uda si w kierunku Growa Iawieckiego. W Growie Iawieckiem zrobilimy wieczorne zakupy i wyjechalimy drog na Pienino eby po kilkunastu kilometrach, poniewa pora bya ju pna, rozbi obz - tym razem niestety nie nad jeziorem, ale na skraju skoszonej ki. Miejscwka byaby do przyjemna, gdyby nie zmasowany atak komarw znad pobliskiego bagienka. Ich stumione tropikiem brzczenie dochodzio nas przez ca noc.

Ostatniego dnia naszej podry z samego rana dotarlimy do Pienina. Znajduje si tam koci w. Piotra i Pawaa z XIV w. przebudowany w XIX w. z 60-metrow wie, ktrej dolna kondygnacja to pozostao po XIV wiecznym kociele gotyckim (niestety by zamknity). Pokrcilimy si po tym co pozostao po zamku, a jeszcze nie zdyo zarosn. Po obejrzeniu miasta zjedlimy niadanko w ogrdku nieczynnej o tej porze knajpy i pojechalimy do Braniewa, ktre zostao zaoone w 1250 r. przez Krzyakw. Braniewo do 1340 r. byo stolic Warmii. Znajduje si tu potny pnogotycki koci w. Katarzyny, ktry gruje nad okolic. To dla ducha, a dla ciaa zakupilimy w piekarni warmiskiej miejscowy specja - chleb zbjnicki, trjktny razowiec ze sonecznikiem i kminkiem, w smaku troch podobny do chleba litewskiego. Super smak - polecamy!

gwiazda radziecka

Z Braniewa zrobilimy sobie ma wycieczk do Nowej Paski - najdalej wysunitego na wschd polskiego portu rybackiego nad brzegiem Zalewu Wilanego na Wybrzeu Staropruskim. W stron wsi Nowa Paska pojechalimy prawym brzegiem rzeki Paski, podziwiajc okoliczne ki pocite kanaami nawadniajcymi oraz sam Zalew. Nowa Paska wywara na nas bardzo mie wraenie. Znajduje si tam oryginalny zwodzony most, za z niewielkiej play doskonale wida pooony po drugiej stronie Zalewu Wilanego rosyjski klifowy brzeg, ktry to widok jest bardzo nietypowy jak na polskie wybrzee. Do Braniewa powrcilimy szos wiodc po lewej stronie Paski, czciowo nowo wytyczonym szlakiem rowerowym. Przy wylocie z Braniewa zrobilimy sobie jeszcze krtki przystanek na obejrzenie cmentarza onierzy radzieckich, polegych w zacitych walkach jakie toczyy si o te tereny w 1945 roku.

frombork

Nastpnie udalimy si w kierunku kopernikowskiego Fromborka. Po krtkiej wizycie w malutkim porcie rybackim i odpoczynku na fromborskim molo, pojechalimy oglda Wzgrze Katedralne, ktre krluje nad caym miastem. We fromborskiej katedrze trwa wanie koncert organowy (na barokowych organach), wiec od kocioa zbudowanego przez kapitu warmisk w latach 1329-88, zaczlimy zwiedzanie. W podziemiach tej piknej budowli zosta pochowany Mikoaj Kopernik. Zwiedzilimy rwnie dwie wiee wchodzce w skad zabudowa obronnych wzgrza - jedn widokow z przyrzdem Foucault'a, drug nisz, zwan Wie Kopernika. Podobno Kopernik mia w tej wiey swj gabinet, w ktrym przechowywa zapiski i dokumenty. Nie prowadzi z niej natomiast obserwacji. We fromborskim Planetarium trafilimy na pokaz "Poza zasigiem wzroku". Odbywa si on kompletnej ciemnoci w sali o pkolistym sklepieniu, na ktrym wywietlano pooenie gwiazd i galaktyk. Przyjemnie byo po kilku godzinach jazdy w upale zasi w wygodnym fotelu w chodnym, ciemnym pomieszczeniu i dowiedzie si czego o miejscach do ktrych rowerem nie mona dojecha...

Drog nr 504 a potem 503 pojechalimy w kierunku grodu Tolckemita z VII-IV w. p.n.e. czyli dzisiejszego Tolkmicka. Droga wioda najpierw agodnie pod gr, by nastpnie opa w d przepiknym dwukilometrowym zjazdem do samego Tolkmicka. Kiedy zjedalimy, po prawej stronie co jaki czas otwiera si przepikny widok na Zalew Wilany.

W Tolkmicku zjedlimy skromny posiek, pokrcilimy si po miasteczku i porcie. Ruszylimy w dalsz drog do Elblaga, przez Kadyny, gdzie minlimy stadnin koni, obejrzelimy zabudowania dworskie i stary, kilkusetletni Db Bayskiego. Warte zobaczenia s rwnie XIX-wieczne domki holenderskich osadnikw.

Droga z Kadyn pia si prawdziwie grskimi serpentynami na Wysoczyzn Elblsk a do Mlecznej Gry. Poniewa ju na liczniku mielimy tego dnia ponad stwk musielimy mocno naciska na peday aby pokona stromy podjazd. Na szczcie od Suchacza droga bardzo widokowa wioda ju w d, przy czym znw po prawej stronie moglimy gdzieniegdzie oglda w promieniach wieczornego soca panoram Zalewu Wilanego.

Nasz Wakacyjny Wyjazd Rowerowy zakoczylimy w Elblgu, na obejrzenie ktrego znw nie starczyo czasu. Wracalimy midzynarodowym pocigiem z Kaliningradu do Gdyni (ju niestety bez wagonu bagaowego), ktry dostarczy nam kolejnych niecodziennych dozna - lotnicze fotele, pynca z gonikw muzyka, odbiorniki telewizyjne... Na sam koniec wycieczki, midzy Malborkiem a Tczewem, zostalimy zaskoczeni... kontrol celn. Na nic nie zday si tumaczenia, e przecie adnej granicy nie przekraczalimy. Na prob celnikw musielimy otworzy sakw i pokaza zawarto. Ale to ju zupenie inna opowie...

Skomentuj >>

Górowo-Ił~Maro
Świetny artykuł ale dużo przejechaliście mijając ciekawe miejsca i ich nie widząc.Zapraszam na http://www.dailymotion.pl/video/xanb1s_gorowoi ... [dalej]2009-11-30 18:44
też jechałem~grześku
Szkoda, że nie trafiłem na ten artykuł przed swoim wyjazdem w 2006 r. Moja trasa: Suwałki-Hañcza-Stañczyki(nocleg)-Gołdap-Kruklanki(nocleg)-Szt ... [dalej]2007-05-05 15:22
Kadyny~kadyn
"domki holenderskich osadników" ....bardzo śmieszne, bardzo, pozdrawiam Kadyn2006-12-27 21:18
czytałem~frank
W Pieniężnie mieści obiekt klasztorny o.o. Werbistów, jest tam muzeum etnograficzne(Papua, Indonezja itp). Pochodzę z Reszla, stąd ciekawość. ... [dalej]2006-04-26 12:52
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie tylko na zasadach
określionych przez redakcję Koła Roweru >>zobacz.
strona główna |  index

0.03000 sek.  optima cennik