Ponad 7000 kilometrów samotności... z samym sobą. Czasem się zastanawiam, czy to wszystko tak naprawdę się wydarzyło. Spoglądam na kartki kalendarza i za każdym razem doliczam się sześciu miesięcy. W żaden jednak sposób nie potrafię ich ogarnąć. Mam wrażenie jakbym kilka dni temu wyjechał z Wuhu.
Robert Maciąg „Ptak Złotego Wiatru czyli 7000 km samotności na chiñskim rowerze”
