Strona G��wna
Szukaj:   
abc     o nas     login
Wzmocnij POWER - wyjd¼ na rower

Jeśli podoba Ci się ta strona, zagłosuj na nas.

Wyprawy Rowerowe

Suchy Bośniak

Smaczek
Namęczysz się nim go przygotujesz,
Bądź twardy, a nie pożałujesz.

Stopieñ trudności:

Składniki
  • Mięso rodzaj i ilość według uznania
  • Sól do smaku
  • Ulubione przyprawy ewentualnie
Akcesoria
  • Zestaw do szycia opon (igła + dratwa)
  • Bandaż z apteczki (a jeszcze lepiej gaza)
  • Sznurek
  • Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość...
Czas
  • Przygotowanie składników ok. 30 min.
  • Suszenie kilka słonecznych dni
Wstęp

Suszone mięso posiada wartości odżywcze mięsa świeżego, jest lżejsze, zajmuje mniej miejsca i nie psuje się. Jednym słowem nadaje się idealnie do zabrania na dalszą wyprawę rowerową, zwłaszcza tam, gdzie nie na każdym rogu stoi sympatyczny kelner z kartą dañ w dłoni. Poza tym suszone mięso ma jedną oczywistą zaletę – daje się przyrządzić w trasie.

Dlaczego?

Rowerowa włóczęga, podczas której odległości można liczyć w pacierzach i dniach, może wywoływać zakodowane w genach prastare wspomnienie o podróżach naszych przodków, a co za tym niejako automatycznie idzie, może również wywołać chęć zrobienia czegoś niecodziennego, co dla owych przodków było rutyną, a dla nas może być wyzwaniem. Czy taki Mongoł ze Złotej Ordy w XIII wieku ciągnął za sobą wózek z lodówką, gdy zmierzał w kierunku Europy? Otóż nie. Ów Mongoł miał przywiązany do siodła (o ile w ogóle miał siodło) worek z suszonym mięsem, bowiem samymi warzywami i owocami z pewnością by się nie zadowolił. Na warzywach i owocach dojechałby najwyżej do Pogórza Kazachskiego, a potem rozpłynąłby się niczym efemeryda.

Powyższe rozważania nie są w żadnym wypadku naukowe, ale mogą być doskonałym wstępem do podjęcia decyzji o próbie samodzielnego wysuszenia mięsa.

Przyrządzanie

Przyrządzanie suszonego mięsa jest w zasadzie banalnie proste, wymaga jedynie podstawowych zdolności krawieckich oraz umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Mięso należy pokroić w bardzo cienkie plasterki o kształcie zbliżonym do kwadratu o boku a = 5 cm. Pokrojone kawałki należy obficie posolić. Można również doprawić ulubionymi przyprawami, ale wymaga to krótkiego przemyślenia, bowiem mięso raz przyprawione nie pozostawia dużego pola manewru dla ewentualnych przyszłych wariacji smakowych.

Następny krok to nanizanie kawałków na dratwę złożoną podwójnie i zakoñczoną supełkiem. Igłę prowadzimy slalomem, czyli po dwa nakłucia na kawałek tak, aby kawałki nie przylegały za bardzo jeden do drugiego. Po nanizaniu kawałki mięsa należy rozsunąć, koñcówki dratwy należy związać. Jeśli mamy trochę czasu, a dzieñ jest słoneczny, to wieszamy mięsne korale w nasłonecznionym miejscu i poddajemy wstępnemu suszeniu (wrześniowe słoñce Bośni jest do tego celu odpowiednie). Parę chwil przed odjazdem układamy mięso na bandażu, jeszcze raz upewniamy się, że kawałki nie przylegają do siebie i zawijamy tak, aby powstał mały tobołek. Koñcówkę bandaża należy rozerwać wzdłuż i związać, tak jak uczyli w szkole. Od bandaża wygodniejsza jest prostokątna gaza, ale nie każdy ją wozi w apteczce, więc pozostañmy przy poczciwym bandażu. Tobołek wzmacniamy dodatkowo sznurkiem, obwiązując go jak paczkę na poczcie i koñcówkami tego samego sznurka mocujemy do bagażnika roweru.

Jeśli wędrujemy w warunkach, gdzie słoñce nas nie rozpieszcza, a w powietrzu wisi wilgoć, wskazane jest wstępne podwędzenie mięsa przy ognisku zanim zawiniemy je w bandaż. Nie należy mylić wędzenia z pieczeniem.

Suszenie

I tu zaczyna się najbardziej pracochłonna część procesu przygotowywania suszonego mięsa. Ze względu na niewygody z nią związane, Suchy Bośniak ma aż 4 gwiazdki w skali trudności. Zasada jest prosta: kiedy rower stoi – mięso wisi. Oznacza to każdorazowe odwijanie bandaża i wieszania koralika mięsnego w nasłonecznionym, a przynajmniej przewiewnym miejscu podczas dłuższego postoju. Mięso należy mieć cały czas na oku, bowiem koty pojawiają się niczym duchy, znikąd i wszędzie. Muchy gonimy, osy... Osom możemy darować, bo to czyste stworzenia... No dooobra, po prostu lepiej z nimi nie zadzierać. Na noc koralik wieszamy na koñcu najcieñszej gałęzi, jeśli jest w pobliżu drzewo. Gałąź musi być na tyle cienka, aby nie utrzymała kota i usytuowana względem innych grubszych gałęzi tak, aby zawzięty kot nie doskoczył z nich do mięsa i nie przechwycił go w locie (cwane koty tak potrafią – widziałem). Jeśli zapowiada się deszcz, koralik mięsny wieszamy pod tropikiem, nad sypialnią. Proces suszenia powinien trwać kilka dni, stan wysuszenia należy sprawdzać organoleptycznie.

Zastosowanie

Suszonego Bośniaka można: żuć, smażyć, gotować. Do żucia potrzeba mięsożernego amatora z mocnymi zębami. W celu usmażenia Suchego Bośniaka należy go najpierw pokroić w cieniutkie, niemal milimetrowe plasterki, a potem już normalnie: cebulka, przyprawy itd.

Jednak najlepiej Suchy pasuje do Mokrego, tak jak Yin pasuje do Yang lub Ona do Niego... Chodziło o gotowanie. Należy Suchego Bośniaka wrzucić do wody i gotować do chwili aż zmięknie, a woda zamieni się w pyszny rosołek. Może to potrwać nawet i godzinę, ale warto, bo efekt będzie zniewalający: z niczego coś... Gdy część wody odparuje, dolewamy nowej.

Oczywiście gotujący się Suchy Bośniak to nie danie zasadnicze, ale wstęp do dalszych kombinacji kulinarnych, można go podeprzeć warzywkami, przyprawami, ryżem, makaronem i czym tylko dusza zapragnie, rozum przeanalizuje i zaakceptuje, a posłuszna ręka wykona.

Smacznego!

Skomentuj >>

Bosniak ;~rychu
koty jak koty ,a jak przyjdzie nocowac w lesie i pachnacy bosniak przyciagnie wilki albo innego dzikiego zwierza...? nie chcial bym byc na miejscu wla ... [dalej]2013-11-09 19:49
skutki dyplomatyczne~pila
Czy ambasada Bośni złożyła już oficjalny protest?2009-01-20 09:39
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikowanie tylko na zasadach
określionych przez redakcję Koła Roweru >>zobacz.
strona główna |  index

0.02718 sek.  optima cennik